Wyobraź sobie: pracujesz w małej fabryce i nagle dostajesz zlecenie, które trafi na największą scenę sportową świata. To nie tylko stres, ale i ogromna szansa. Właśnie taka historia spotkała portugalską firmę Sidi, która w zaledwie cztery dni stworzyła coś, co później nosił sam Bad Bunny podczas spektakularnego występu na Super Bowl.
To nie przypadek. Sidi ma doświadczenie w pracy z wielkimi markami, ale tym razem odpowiedzialność była większa. Krótki termin i prestiż wydarzenia sprawiły, że zwykłe zlecenie zamieniło się w wyścig z czasem, który zakończył się sukcesem.
Sekretny projekt dla gwiazdy
Jak powstała bluza Bad Bunny'ego
Wszystko zaczęło się pod koniec stycznia, gdy od znanego klienta, hiszpańskiej sieci Zara, nadeszło nietypowe zlecenie. Tylko CEO firmy, Pedro Oliveira, wiedział, że stworzona bluza trafi do jednego z najpopularniejszych artystów na świecie – Bad Bunny'ego, i to na finał Super Bowl.
W przypadku Sidi, nie było to jednak nic niezwykłego. Firma z Santo Tirso, działająca od 2005 roku, od lat współpracuje z modowymi gigantami, dostarczając im wysokiej jakości produkty. Ta współpraca z Zarą jest długoterminowa i cieszy się wzajemnym zaufaniem.
Wyścig z czasem: 4 dni do Super Bowl
Misja: Super Bluza
Pedro Oliveira zdradza, że zaproszenie przyszło od Zary, która powierzyła Sidi to zadanie ze względu na "znakomitą jakość produktów i wręcz błyskawiczny termin wykonania projektu". To nie pierwszy raz, gdy portugalska firma mierzy się z takimi wyzwaniami. W ich historii zdarzały się już projekty dla znanych osobistości z całego świata.
Kluczowe było dopięcie wszystkiego w rekordowym czasie. W jaki sposób zrealizowano to zamówienie w tak krótkim okresie?
Proces tworzenia
- Błyskawiczne próbki: Od momentu otrzymania zamówienia do finalnego wysłania minęły dokładnie cztery dni robocze.
- Precyzja i jakość: Każdy etap – od tworzenia próbek, przez naniesienie poprawek, po ostateczną produkcję – był realizowany z niezwykłą starannością.
- Ostateczny termin: Wszystkie zamówione bluzy opuściły fabrykę w Santo Tirso 2 lutego, kierując się prosto do Hiszpanii, by kilka dni później trafić w ręce artysty.
Co ciekawe, nie była to pojedyncza sztuka. Pedro Oliveira przyznał, że wyprodukowano aż 1620 bluz. Tysiąc z nich było numerowanych, a całość trafiła do Zary. Firma Sidi wykonała swoją część zadania, tworząc bluzę identycznie według wytycznych i projektu, który otrzymała od swojego klienta.

Do stworzenia bluzy użyto materiału znanego jako French Terry – niezwykle miękkiej i komfortowej dzianiny. Co więcej, był to w 100% organiczny bawełniany materiał posiadający certyfikat GOTS (Global Organic Textile Standards). Wykończeniem były haftowane naszywki, co dodawało całości wyjątkowego charakteru.
Co stało się z bluzą?
Choć ten konkretny model bluzy szybko stał się obiektem westchnień fanów i przedmiotem gorących dyskusji, Zara podjęła decyzję o jej niewprowadzaniu do sprzedaży. Prawdopodobnie bluza, którą założył Bad Bunny, pozostała u niego. Pozostałe 1619 sztuk znajdują się w posiadaniu hiszpańskiej marki.
W internecie pojawiły się już jednak kopie, a ich ceny sięgają astronomicznych sum, nawet 31 500 euro. Marka Mitchell & Ness ogłosiła z kolei współpracę z artystą nad stworzeniem linii inspirowanej właśnie tą białą bluzą z numerem 64, którą nosił Bad Bunny. Zamówienia na te repliki (w cenie około 210 euro) już ruszyły.
Portugalska jakość na światowym poziomie
Grupa Sidi to więcej niż pojedyncza fabryka. Pod jej szyldem działają trzy zakłady w okolicach Santo Tirso: Sidi, Polivex i Spox, zatrudniające łącznie 140 pracowników. Poza Zarą, firma dostarcza swoje produkty dla takich marek jak Pull&Bear, America Vintage, Drôle de Monsieur, Isabel Marant czy Pompeii.
Cały look Bad Bunny'ego na Super Bowl
Bad Bunny rozpoczął swój występ w białym zestawie, który zawierał właśnie tę portugalską bluzę. Na plecach widniało nazwisko "Ocasio" (czyli pierwotne nazwisko artysty, Benito Antonio Martínez Ocasio) oraz numer 64. Całość uzupełniła biała koszula, krawat, spodnie, buty i rękawiczki utrzymane w tej samej kolorystyce.
Później, w towarzystwie Lady Gagi, artysta dodał białą marynarkę o prostym kroju i okulary przeciwsłoneczne. Magazyn People donosi, że na ręce Bad Bunny'ego lśnił zegarek Audemars Piguet o wartości ponad 75 tysięcy dolarów (blisko 63 tys. euro) oraz diamentowy kolczyk przypominający kształtem piłkę do futbolu amerykańskiego. Mowa o modelu Royal Oak Selfwinding, z kopertą i bransoletą wykonaną ze złota.
A co Ty sądzisz o tej historii? Czy kiedykolwiek brałeś udział w tak nietypowym zleceniu?